Cosmetics of April

1. Po jednej stronie  korektor  a po drugiej  kredka do brwi.  Jest to pierwszy produkt na mojej liście kosmetyków Kwietnia. Kredka nie...


1. Po jednej stronie korektor a po drugiej kredka do brwi. Jest to pierwszy produkt na mojej liście kosmetyków Kwietnia. Kredka nie jest produktem bez którego nie mogłabym się obyć ponieważ stosuje ją naprawdę rzadko. Być może jest to spowodowane bardzo woskową konsystencją. Na pewno wygodniej się nią maluje brwi niż cieniami ale tym drugim sposobem dokładność jest o wiele większa. Moja ogólna ocena produktu to 7/10.  Produkt pochodzi z tego sklepu (KLIK).

2. Kolejnym produktem który znajduje się na mojej liście są cudowne pędzelki! Już kiedyś pisałam Wam o tym jak pędzelki rządzą moim makijażowym światem. Dlatego nie mogłam dokupić kolejnych! Szczególnie gdy zaczęłam dostrzegać potrzebę bardziej specjalistycznych pędzelków do określonych rzeczy. Te które widzicie dziś na zdjęciu są głównie do kremowego konturowania twarzy oraz do nakładaniu podkładu. Naprawdę podoba mi się ich struktura. Włosie jest syntetyczne, miękkie w dotyku i przede wszystkim nie wypada! A cena był naprawdę mała. 
Zestaw składa się również z drugiej części która jest przystosowana no makijażu oczu. Moja ocena pędzli to 9,5/10. Kupiłam je w tym sklepie (KLIK).

3. Jest to tusz do rzęs z lovely, na pewno większość z Was słyszała ponieważ był to hit obecnych Rossmanowskich promocji. Poddałam go pojedynkowi z tuszem który kupiłam stosunkowo niedawno. Znajduje się on pod nr. 4 i jest to tusz z Avonu. 
Cena tuszu z lovely to w promocji ok 5 zł. Za tyle go kupiłam. Cena tego z Avonu zbliża się ku 30 zł. Czy wyższa cena jest gwarancją jakości? Otóż NIE! Tusz z Avonu jest bardzo słaby. Na szczoteczce zostaje tona niepotrzebnego tuszu. Skleja on rzęsy i pozostawia nadmiar tuszu. Bardzo ciężko go rozprowadzić. 
A tusz z lovely? Ma bardzo fajną szczoteczkę, jest naprawdę niepozorny. Wygląda na mały, bez super efektów typu wielka szczoteczka czy duża butelka. Ale jak wiadomo "nie ocenia się książki po okładce". I tak jest w przypadku tego tuszu. Jest bardzo dobry! Nie skleja rzęs, nie sypie się, nie robi efektu rzęs po same brwi ale na pewno tusz z Avonu jest bez szans przy tuszu z lovely! Polecam! 
Tusz z Avonu: 4/10
Tusz z Lovely: 8/10

5. I ostatnie na mojej liście są cienie do brwi! Jestem maniaczką dokładnie podkreślonych brwi. Kupiłam te cienie w internecie i byłam bardzo sceptyczna ale są świetne! Ja najczęściej używam tego najciemniejszego koloru. Plusem jest lusterko i pędzelek. Pędzelek może nie jest wysokich lotów ale fajnie jest mieć wszystko w jednym małym pudełeczku.
Moja ocena to: 9/10. Paletkę kupiłam w tym sklepie (KLIK)

PODOBNE POSTY

5 KOMENTARZE

  1. ja w końcu się zdecydowałąm na ten tusz z lovely, póki co jestem zachwycona ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten tusz z Lovely to juz klasyk! ;) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. i ja bym chciała jakieś fajne pędzelki :-) moje już są stare...

    OdpowiedzUsuń

OBSERWATORZY BLOGA