Trzy jesienne przepisy na wykorzystanie dyni!

Gdy przychodzi jesień myślę tylko o jednym - o DYNI! Jestem jej miłośniczką i z chęcią wykorzystuje ją we wszelkich przepisach. Dziś przygotowałam dla Was trzy dyniowe klasyki. Ja je uwielbiam a Was zapraszam do gotowania! :) 

DYNIOWA ZUPA KREM

Składniki:

  • 500 g dyni po obraniu
  • 250 g ziemniaków
  • 25 g masła
  • 1 cebula 
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 2 łyżeczki imbiru
  • 1 pomidor
  • 1,5 szklanki bulionu
  • 0,5 szklanki śmietany 30%
SPSÓB PRZYGOTOWANIA 

Zaczynamy od obrania dyni i wyjęcia pestek. Kroimy dynie oraz obrane ziemniaki w kostkę. W większym garnku na maśle należy zeszklić cebule oraz dodać posiekany czosnek. Dodajemy dynie, ziemniaki oraz przyprawy. Przez 5 minut smażymy na małym ogniu. Następnie wlewamy gorący bulion i gotujemy wszystko przez 10-15 minut. Następnie dodajemy miąż pomidora i gotujemy przez kolejne 5 minut. Po gotowaniu należy wszystko zblędować. 

Smacznego!

PUMPKIN PIE

Składniki:

kruche ciasto:

  • 250 g mąki
  • 125 g masła
  • 1 żółtko
  • 50–60 g wody
  • odrobina soli
  • 1 łyżeczka cukru z wanilią
  • 2 łyżki cukru pudru (opcja)

Nadzienie:

  • 1 szklanka puree z dyni
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 1 łyżka miodu
  • 1/2 szklanki kremówki
  • 1–1,5 łyżki mąki
  • 2 jajka
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1/2 łyżeczki imbiru
  • 2 goździki
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
Sposób wykonania: 

Przygotowujemy kruche ciasto i podpiekamy je w piekarniku przez 15 minut następnie mieszamy wszystkie składniki nadzienia i wylewamy na ciasto. Pieczmey w 180 stopniach przez 45 minut. 

Smacznego! 

PUMPKIN SPICE LATTE

Składniki:

  • espresso
  • melko najlepiej 3,5%
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 0,5 łyżeczki imbiru
  • laska wanili
  • 0,5 szklanki cukru
  • 0,5 łyżeczki gałki muszkatałowej
  • dwie łyżki puree z dyni
  • pół szklanki wody
Sposób przygotowania: 

W moim dyniowym przpeiśniku nie mogło zabraknąć dyniowego latte! A najlepsze jest to, że można je zrobić szybko i w domowych warunkach. Jeśli nie macie ekspresu to nic straconego ponieważ w dyniowym latte najważniejszy jest syrop. 

Do rondelka wlewamy wodę oraz wsypujemy wszystkie przyprawy. Gotujemy tak długo, ciągle mieszając, aż powstanie konsystencja syropu. Mi to zajęło ok. 10 minut. Następnie do syropu dodajemy puree i mieszamy. Do ciepłego mleka wlewamy syrop ( wedle uznania np. ok. łyżeczkę) i dolewamy espresso.  

I to tyle! tak właśnie powstaje najlepsza jesienna kawa ;) Pozostały syrop można przechowywać nawet dwa tygodnie! :)


Mam nadzieję, że post Wam się spodobał i skorzystacie z przepisów! 

Jak znaleźć czas, gdy go brakuje?


Hej witajcie po ciężkim tygodniu. W ostatnich dniach wychodzę jak jest jeszcze ciemno i wracam jak jest ciemno, ale nie zapominam o Was i mam dla Was kolejny ciekawy temat + oczywiście kolejną jesienną stylizację, która mam nadzieję przypadnie Wam do gustu! Pierwsze skrzypce w tym outficie gra piękne, puszyste futerko. Musicie przyznać, że prezentuje się bardzo elegancko! Do tego mała czarna, wysokie czarne buty i delikatna, mała torebka nadająca całości pazurka, nieprawdaż? Moim zdaniem zestaw jest idealnym, wyjściowym kompletem, który pozwoli poczuć się bardzo kobieco i seksownie. Lubicie tego typu looki, czy jednak skłaniacie się ku spokojniejszym zestawom? Tą piękną, panterkową torebkę możecie dostać w sklepie Nobo Bags. Jednak nie samą stylizacją żyje człowiek, prawda? Dziś mam temat jak najbardziej na czasie dla mnie, ale myślę, że nie tylko. Mianowicie zastanawiam się jak wydłużyć moją dobę, która pomimo, że trwa 24h, czyli całkiem sporo to jednak ciągle mi jej brakuje. No, a przecież spać trzeba, prawda? Rezygnacja ze snu to gwarancja utraty następnego dnia, ale nie martwcie się mam dla Was kilka wskazówek jak ukraść trochę czasu z planu dnia wypełnionego po brzegi, zapraszam!

Najczęściej nasz dzień zależy od naszej efektywności. Niekiedy wstajemy tak zmęczeni, że już po opuszczeniu łóżka myślimy tylko o tym, żeby do niego wrócić, a litry kawy zamiast rozbudzić tylko dodatkowo pogłębiają nas w marazmie. Każda rzecz wyjątkowo nam się dłuży, a w ciągu dnia nie możemy zrobić nic konkretnego. Czasami jednak jest zupełnie inaczej, po wstaniu rozpiera nas energia, a dobre śniadanie tylko umacnia nas w przekonaniu, że to będzie wyjątkowo dobry dzień. Wszystko idzie nam jak z płatka, a wyznaczone na dziś zadania kończymy wręcz przed czasem! Niby ten sam dzień te same obowiązki, tyle samo czas od pobudki do zaśnięcia, a jednak tyle różnic. Dlatego pierwsza i najważniejsza sprawa - dbajmy o odpowiedni czas odpoczynku. Co ważne nie może to być, ani za długo, ani za krótko. Mniej więcej 6-8h snu potrzebuje dorosły człowiek, aby odpowiednio przygotować się na cały dzień, ale pamiętajmy, że jest to tylko formułka. Nie uwzględnia naszych aktywności, czy predyspozycji. Dlatego nie musimy zamykać się tylko w tych sztywnych godzinach. Ważne są także godziny, w których następuje nasz sen. Wypoczynek od 3 do 10 nigdy nie będzie równy temu od 23 do 6. Do tego dochodzi jeszcze kwestia snu w ciągu dnia. Na pewno znajdziemy i tych, co uważają to za świetną sprawę i tych drugich, którzy po zaśnięciu w dzień wstają jeszcze bardziej bez życia. Ja natomiast uważam, że niekiedy warto uciąć sobie drzemkę pamiętając jednak, żeby ograniczyć ją do max 30 minut. Organizm nabiera wtedy potrzebnej energii, a przy tym po wstaniu nie potrzebujemy dużo czasu, aby rozbudzić się do życia. Dzięki temu zwiększamy naszą efektywność, a przy tym okazuje się, że mamy naprawdę wiele wolnego czasu, który możemy poświęcić na nasze przyjemności.

Jeszcze jednym aspektem, na który chciałam zwrócić uwagę jest też na pewno nasz czas spędzany w internecie, kiedy to w ułamku sekund okazuje się, że minęło już 15 minut. Ja wiem jeśli to czytacie sami właśnie korzystacie z internetu (co w tym przypadku bardzo mnie cieszy ;) ) ale jednak warto planować swój czas w wirtualnej przestrzeni. A to dlatego, że przez nią zaczyna brakować nam czasu na ważne prawdziwe sprawy. Ograniczamy kontakty międzyludzkie, odkładamy obowiązki na później, czy poświęcamy zbyt mało czasu naszym najbliższym. Dlatego korzystajmy z dóbr technologicznych z głową. Konkretnie, rzeczowo i na temat, a przede wszystkim róbmy to, co lubimy robić i przeglądajmy te strony, które lubimy przeglądać, niekoniecznie "facebookowego walla" na którym, co chwila trafiamy na mniejsze lub większe śmieci.

Na dzisiaj to tyle, ponieważ chciałam poruszyć te dwa moim zdaniem bardzo ważne tematy. Jeśli zaciekawił Was ten post to dajcie znać w komentarzach, a z chęcią przygotuję kolejną serie o podobnej tematyce! Dajcie znać też jak Wam się podoba stylizacja i trzymajcie się ciepło w tym deszczowym listopadzie. ;)










Jak social media zmieniają nasze życie?


Witajcie kochani w ten ostatni dzień długiego weekendu. Święto Wszystkich Świętych już za nami i mam nadzieję, że wszyscy przeżyliście je w gronie swoich najbliższych, a pamięcią wspominaliście tych, których niestety już między nami nie ma. Na szczęście pogoda całkiem dopisała i nie licząc nie za wysokich temperatur to deszcz nie pokrzyżował nikomu planów. Jednak wracając do rzeczy codziennych chciałabym dzisiaj przedstawić Wam moją najnowszą modową propozycję, która świetnie się wkomponowała w tegoroczną jesień. Mianowicie sięgnęłam po odrobinę czerwieni, która cudownie ożywiła całą stylizację. Kapelusz i sweterek świetnie wyglądają w połączeniu z wzorkowaną spódnicą, która na myśl przywołuje nam końcówkę lata. Te zdjęcia podobają mi się tym bardziej, że udało mi się je zrobić w cudownej scenerii, gdzie jesienne liście wyglądają naprawdę wyjątkowo klimatycznie. Jednak nie samymi ubraniami żyje człowiek, dlatego dzisiaj mam dla Was jeszcze jeden dodatkowy temat. Pytanie jest za razem tak proste, jak i złożone,bo dotyczy social mediów, a przede wszystkim och oddziaływania na nasze codzienne życie, dlatego przygotowałam dla Was kilka przemyśleń na ten jakże na czasie temat!

Czym w ogóle są te social media? Dla mnie jest to nasze wirtualne życie, to nasz społeczność, z którą się identyfikujemy i uczestniczymy w jej codziennych sprawach. Nie ma znaczenia jakiej aplikacji używamy, czy jaką stronę lubimy przeglądać najbardziej tak naprawdę obecnie praktycznie wszyscy mniej lub bardziej uczestniczą w tym tak jakby równoległym życiu. I to wcale nie musi być nic złego! To normalne, że świat się zmienia, a my podążamy za tymi zmianami. Korzystamy z nowych technologii i wykorzystujemy je na wszelkie możliwe sposoby. Po to właśnie to istnieje, rzeczy stworzone przez ludzi dla ludzi, jednak musimy z najwyższą uwagą dbać o to, żeby czasem ta wirtualna rzeczywistość nie za mocno przysłoniła nam rzeczywiste życie. Ja uwielbiam media społecznościowe za to, że tak bardzo ułatwiają nam komunikację na wszelkich możliwych płaszczyznach. Jednak rozmowa przez komunikator nigdy nie zastąpi mi prawdziwego spotkania z moimi znajomymi. Świat Instagrama, w którym sama bardzo lubię się poruszać i dobrze się w nim czuję to świat mocno przekolorowany, gdzie przeglądając codzienne inspiracje często musimy odpowiedzieć na pytanie - jak bardzo ten obrazek zakłamuje rzeczywistość, a na ile ja mogę mu zaufać? Dlatego w moich zdjęciach nie uciekam od obróbki, ale dbam o to, aby przekaz, który z niego płynie był równy z tym, co czeka Was w prawdziwych realiach. Zmiany, które zapoczątkowały się jakiś czas temu już się nie cofną, a z pewnością będą się pogłębiać. Na pewno znajdziemy wielu krytyków takiego rozwoju wydarzeń i jak i zwolenników takiego obrotu spraw. Niezależnie jednak, czy jesteśmy jednymi, czy drugimi, czy stoimy gdzieś tam pośrodku nie wchodząc w żadnego tego typu spory to musimy pamiętać, aby z tych dobrodziejstw XXI wieku umiejętnie korzystać. Dbać o swój rozwój każdego dnia, pogłębiać wiedzę i ułatwiać codzienne czynności zamiast zatracać się w internetowej odchłani tracąc kolejne godziny swojego życia. Dlatego nie dajcie sobie wmówić, że nie możecie robić tego, co lubicie! Pamiętajcie jednak, że życie jest tylko jedno, a to w którym świecie je przeżyjemy zależy tylko i wyłącznie od nas! 

Jestem bardzo ciekawa Waszych przemyśleń na ten temat? Dużo czasu spędzacie na prowadzenie swojego życia w social mediach? No i oczywiście dajcie znać jak Wam podoba się dzisiejszy outfit! ;)










Jesienna odsłona sweterka w panterkę


Witajcie kochani w ten pierwszy, zimny tydzień tej jesieni. Dzisiaj po raz pierwszy musiałam skrobać rano szyby mojego samochodu, to chyba coś już znaczy. Dlatego delikatnie ocieplając ten klimaty przygotowałam dla Was stylizację, którą ujęłam na zdjęciach z pięknego, jesiennego ogrodu Saskiego w Lublinie.

Jest to wyjątkowy sweterek w panterkę, który możecie znaleźć w sklepie Goodlookin. Przebojem wkradł się do mojej kolekcji jesienno-zimowych sweterków i nie mogłam oprzeć się, aby go Wam pokazać. Zestawiałam go w dosyć elegancki sposób z różową, midi, plisowaną spódnicą, która nadaje ogrom kobiecości. Do tego brązowe dodatki idealnie pasujące do otaczającej aury. Zestaw w sam raz do pracy, gdzie szyk i elegancję połączymy z pełną wygodą

Jestem bardzo ciekawa jak podoba Wam się ten look? Może macie jakieś pomysły, co chcielibyście zmienić lub dodać w tym zestawieniu? A może w pełni Wam się spodobało? Dajcie znać w komentarzach! ;)